Zarejestruj się | Zaloguj się
 
 
 
 

WARDAK Jerzy (ur. 1938)

 

W 1953 roku uczył się w Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni Orłowie na kierunku fotografia u prof. E. Zdanowskiego. W latach 1958-61 student Studium Nauczycielskiego na Wydziale Rysunku i Prac Ręcznych w Gdańsku. W 1961 r. rozpoczął studia na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu, gdzie stał się współzałożycielem grupy fotograficznej Zero-61. Dyplom zrealizował w 1965 r. Od 1966 r. członek Związku Polskich Artystów Fotografików. Liczne nagrody i wyróżnienia: nagroda I stopnia MKiSZ (1966), srebrny medal w Ogólnopolskim Konkursie „500-lecie Pokoju Toruńskiego” (1966), Grand Prix konkursu „Złocisty Jantar” w Sopocie (1968), tytuł Artist FIAP AFIAP (1970), tytuł Zasłużony Działacz Kultury (1979). W latach 1980-1987 uczestniczył w toruńskich plenerach fotograficznych, czterokrotnie otrzymując I nagrodę. W 1988 r. otrzymał medal 40-lecia ZPAF. W latach 1986-2001 jego prace prezentowane były na wystawie retrospektywnej Grupy Zero-61 w Toruniu, Katowicach i Bydgoszczy. W 2000 r. uczestnik II Biennale Fotografii w Poznaniu i wystawy „Szare w kolorze” w warszawskiej Zachęcie. W 2004 r. jego prace prezentowane były na Międzynarodowym Festiwalu Fotografii w Łodzi, a w 2006 r. w ramach wystawy „Fotoobrazy. Gest Plastyczny w Fotografii” w Muzeum Sztuki w Łodzi.

O swojej twórczości mówi: "W pewnym okresie uprawiania fotografii zauważyłem, że tzw. czysta fotografia tzn. negatyw/pozytyw stwarza pewne ograniczenia, nie mogłem rozwijać treści i dowolnie ingerować w formę. Uznałem, że fotomontaż pozwoli mi mówić pełnymi zdaniami. Stosowałem montaż bezpośredni pod powiększalnikiem, używając nawet trzech. Później opanowałem montaż sztalugowy – sklejając poszczególne elementy obrazu w całość, dbałem o ukrycie śladów łączenia. Tu mogłem dowolnie budować obraz, realizować koncepcje plastyczne i być niezależnym od techniki fotografii. Obecnie w XXI w. w powszechności komputerów, gdzie zabiegi te są bardzo łatwe, szybkie a rezultat dowolnie doskonały - ale  to nie sprzęt będzie wyznaczał granice osiągnięć ludzkiej kultury lecz umiłowanie piękna podyktowane intelektem."